Aleksander Sergiejewicz Puszkin

Bułat Okudżawa · polski · Tonacja: Am#poezja śpiewana

Akordy w tej piosence
Am✕231
E721
C✕321
G7321
A7✕23
Dm✕✕231

Aleksander Sergiejewicz Puszkin

Co było, nie wróci i szaty rozdzierać by próżno
Am
E7
Cóż, każda epoka ma własny porządek i ład
C
G7
C
A7
A przecież mi żal,
Dm
że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin
G7
Am
Tak chętnie bym dziś
E7
choć na kwadrans na koniak z nim wpadł
Am
A7
Dziś już nie musimy piechotą się wlec na
spotkanie
I tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w
dal
A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już
sanie
I nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a
żal
Podziwiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i
mistrza
Genialny mój wiek, piękny wiek pragnę cenić i
czcić
A przecież mi żal, że jak dawniej śnią się nam
bożyszcza
I jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im
bić
No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się
uświetnił
I wszystko już jest, cicha przystań, nonajorn i
wikt
A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem
niejednym
Górują cokoły, na których nie stoi już
nikt
Co było, nie wróci, wychodzę wieczorem na
spacer
I nagle spojrzałem na Arbat i - ach, co za
gość!
Rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza
się
I głowę bym dał, że już jutro wydarzy się
coś!